Lista aktualności Lista aktualności

Jemioła, zielony problem naszych lasów

Obserwowane w ostatnich latach anomalia pogodowe, a szczególnie coraz częściej występujące okresy suszy nie pozostają obojętne na kondycje naszych lasów. Oprócz wielu szkodników owadzich oraz grzybowych, poważnym problemem stała się obecność w koronach drzew  pasożytniczej rośliny z rodziny sandałowcowatych – jemioły (łac. Viscum L.).

Jemioła od dawna występowała w naszych lasach. Można ją było dostrzec w koronach drzew, najczęściej gatunków liściastych (lipy, topole, brzozy). Jej obecność nie stanowiła problemu, a nawet  niekiedy była pożądana biorąc pod uwagę utrwalone w tradycji ludowej lecznicze właściwości jemioły, jak też jej bożonarodzeniową symbolikę. Niekorzystne zmiany klimatyczne, w szczególności występujące susze i związany z tym deficyt wody, spowodowały jednak, że z dotychczas niegroźnego pasożyta, jemioła stała się czynnikiem poważnie zagrażającym kondycji zdrowotnej drzewostanów, coraz częściej przyczyniając się do ich zamierania.  W dodatku nie chodzi tu już tylko o drzewostany liściaste, ale także, a może nawet przede wszystkim o drzewostany sosnowe i z udziałem sosny, czyli podstawowego gatunku lasotwórczego naszego regionu.

Na czym tak naprawdę polega problem z jemiołą? Krzaczki jemioły ulokowane w koronach drzew pobierają ze swojego żywiciela wodę. Nie jest to proces groźny dla drzewa, pod warunkiem że wody jest pod dostatkiem. Niestety trwające okresy suszy, powodują że woda staje się dla drzewa coraz trudniej dostępna i jest jej za mało. Drzewo broniąc się przed nadmierną utratą wilgoci zamyka obecne w igłach aparaty szparkowe, minimalizując w ten sposób parowanie. Niestety, obecna w koronie jemioła nie przestaje pobierać wody i jej odparowywać, zakłócają w ten sposób gospodarkę wodną drzewa. Powstaje więc efekt ,,cieknącego kranu”. W sytuacji, kiedy ilość krzaków jemioły w koronie drzewa jest znaczna, takie działanie doprowadza w konsekwencji do zamierania drzewa.

Co jest przyczyną tak szybkiego rozprzestrzeniania się jemioły w naszych lasach?  Na ogół są to występujące w naszych warunkach ptaki z rodziny drozdowatych – paszkoty, kwiczoły, jemiołuszki. Owoce jemioły są przez nie chętnie spożywane, a zawarte w nich nasiona wydalane wraz z odchodami trafiają w kolejne obszary korony drzewa oraz rozprzestrzeniane są na znaczne odległości. Mamy tu do czynienia z efektem ,,błędnego koła” – coraz większa ilość jemioły zapewnia ptakom coraz większe ilości owoców, a tym samym rozprzestrzenianie się nasion jemioły staję coraz intensywniejsze.

                                                                                     Fot: Mateusz Piesiak                             źródło: http://www.birdwatching.pl/

Czy są możliwe jakiekolwiek działania minimalizujące to niekorzystne zjawisko? W praktyce gospodarki leśnej jest to dotychczas mało poznany problem. Przeprowadzona w  minionym roku w całych Lasach Państwowych inwentaryzacja drzewostanach zasiedlonych jemiołą, wykazała jej obecność na powierzchni 167 tys. ha. W nadleśnictwie Oława, problem ten dotyka aż 6,9 tys. ha lasów. Niestety, wszelkie analizy wskazują, że zjawisko rozprzestrzeniania się jemioły ma tendencję rozwojową. Jedynym sposobem skutecznego przeciwdziałania zjawisku rozprzestrzeniania się jemioły stosowanym w praktyce, jest usuwanie drzew zasiedlonych jemiołą. Wykonuje się to w trakcie prowadzonych cięć pielęgnacyjnych. W przypadkach, kiedy obecność jemioły w drzewostanie jest tak duża, że prowadzi to do jego zamierania, konieczne staje się wykonanie cięć sanitarnych i niekiedy usunięcie całego usychającego drzewostanu.